Kala - uratowana przed śmiercią głodową 11064
Odwiedziń: 4451
Ogłoszenie
|
UBRANKO PELERYNKA 34CM TX-3001 19.00 zł |
|
118.75 zł |
Szczegóły
| Cena za sztukę | Nie podano |
| Start / Koniec | 2010-09-04 /2011-09-04 |
| Liczba | 1 Sztuk |
| Transport | Odbiór osobisty |
| Użytkownik | HuskyAdopcje |
| Na rynek | Wszystkie Kraje Swiata |
Rodzaj ogłoszenia
| Rasa | Siberian husky |
| Wiek | Lat: 4 |
| Płeć | Suka |
| Pochodzenie | Rasowe |
Treść ogłoszenia
Piątek trzynastego. Polska wieś na Lubelszczyźnie, zaniedbane gospodarstwo, niszczejące drewniane zabudowania. Pomiędzy walającym się wszędzie zardzewiałym sprzętem rolniczym, starymi deskami a górą śmieci, przypięte do krótkich łańcuchów kulą się ze strachu zagłodzone psy. Ze stodoły dobiega popiskiwanie pozostałych czworonogów, które od dawna nie miały możliwości odetchnąć świeżym powietrzem. Kości wystają spod skóry, w oczach widać przeraźliwy głód. Psów nie karmiono, a uwięzione nie miały szansy samodzielnie zdobyć choćby resztek pożywienia. W ich miskach poza błotem nie było niczego... Pomimo iż właściciel otrzymał karmę dla zwierząt, nie chciało mu się jej im podawać. Stworzenia były skazane na powolną śmierć głodową w katuszach...
W wyniku interwencji osiem psów, w tym trzy rasy siberian husky, zostało odebranych właścicielowi-sadyście przez Lubelską Straż Ochrony Zwierząt. Psy trafiły do lecznic, hoteli i domów tymczasowych, gdzie powoli wracają do zdrowia.
Kala, piękna rudo-czekoladowa siberian husky o brązowych oczach, jest jednym z uratowanych przez SOZ psów. Weterynarz ocenia jej wiek na mniej niż 5 lat. Kala, pomimo warunków w jakich żyła, jest bardzo radosna i energiczna, przyjaźnie nastawiona do świata. Nie jest płochliwa ani strachliwa, ufnie podchodzi do człowieka, chce się przytulać. Zamknięta w stodole wychylała się z boksu, żeby polizać interweniujących Strażników po nosach. Nie wykazuje agresji wobec psów, jednak zaczepiona nie pozostanie prowodyrowi dłużna, na pewno się odszczeka. Nie wiadomo, jak zachowuje się w stosunku do innych zwierząt, w tym kotów. Właściciel twierdził, że dusi kury, co jednak jest charakterystyczne dla rasy (poza tym, mógł kierować nią bardziej głód niż instynkt łowiecki).
Ładnie chodzi na smyczy, widać, że spacery sprawiają jej wiele radości, cieszy się odzyskaną swobodą i ruchem. Pomimo tego, że przymierała głodem, nie broni miski, można jej spokojnie odebrać jedzenie, nie ugryzie. Jest najmniej wychudzona ze wszystkich psów, jednak los nie był i dla niej łaskawy. Choć z pozoru wydaje się być zdrowa, badania wykryły chore płuca, które trzeba wyleczyć przed oddaniem do adopcji.
Kala jest niezwykle uroczą i wdzięczną sunią, bardzo garnącą się do człowieka, potrzebującą miłości i troskliwej opieki. Trudno się w niej nie zakochać, już skradła serca zajmującym się nią wolontariuszom. Nowemu opiekunowi, który pomoże jej zapomnieć o przeżytym koszmarze, na pewno zrewanżuje się przywiązaniem i ogromem miłości, jaki może pomieścić tylko wdzięczne psie serce.
Numer telefonu, Miasto, Kraj
te wszystkie dane są dostępne za darmo.
Najpierw jednak:
Zaloguj się lub Zarejestruj
Wypełnij dane po prawej stronie i zatwierdź









